• Wpisów: 2309
  • Średnio co: 10 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 18:39
  • Licznik odwiedzin: 148 603 / 1029 dni
 
samoolubna
 
Oczy szeroko otwarte, wpatrzone w ciemność. W gardle gula, nie do przełknięcia. Cisza w około, w głowie chaos. Natłok myśli, natłok słów. I ten nieznośny ból. Ćmiący na granicy jawy i snu, nie dający spokoju. Nie odchodzi, nie pozwala o sobie zapomnieć. Dręczy i męczy, dając do zrozumienia, że i tak wygra. Jest cierpliwy, ma czas. Serce głucho obija się o żebra. Przed oczami przewija się kolejny obraz, niczym w kalejdoskopie, moim własnym prywatnym. Jego twarz, wzrok wbity we mnie, palce muskające moją skórę. Biorę głęboki wdech, wyciągam dłoń i przesuwam ją po zimnym prześcieradle. Nie ma go. Jest pusto. Każde wspomnienie, każda spędzona z nim sekunda szarpie mnie we wszystkie strony świata, jakby chciały mnie rozerwać. Boli co raz bardziej. Cisza w około, w głowie chaos. W gardle gula nie do przełknięcia. Oczy szeroko otwarte, wpatrzone w ciemność. Tak bardzo chce a nie mogę. Nie mogę płakać.
FB_IMG_1503303708298.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego